Czwartek, 16 lipca 2026
Imieniny: Maria, Eustachy, Stefan

Pierwszy rok „Szczęśliwej Ferajny” w Rybniku. Seniorzy świętowali jubileusz

Reklamuj sie w tym artykule

Pierwszy rok działalności Dziennego Domu Pomocy Senioralnej „Szczęśliwa Ferajna” na rybnickich Nowinach pokazał, że 25 seniorów może zyskać coś więcej niż codzienne wsparcie - także miejsce, do którego po prostu chce się wracać.

Placówka prowadzona przez Superfundację we współpracy z Miastem obchodziła rocznicę działalności wspólnie z uczestnikami, ich rodzinami i przedstawicielami zaprzyjaźnionych instytucji. Jubileusz stał się okazją, by przypomnieć, jak wiele zmienia zwykła codzienna obecność, rozmowa i wspólna aktywność.

Dom, a nie tylko dzienny ośrodek

Jak podkreśla Katarzyna Rząsa, wiceprezes Superfundacji, od początku chodziło o stworzenie miejsca, które nie będzie ograniczało się do roli klasycznej świetlicy dla osób starszych. W domu skupiono mieszkańców Rybnika powyżej 60. roku życia, którzy nie są już aktywni zawodowo i potrzebują większego wsparcia na co dzień.

Opiekujemy się 25 seniorami, mieszkańcami Rybnika powyżej 60. roku życia, którzy są już nieaktywni zawodowo i potrzebują nieco większego wsparcia. Chcieliśmy stworzyć prawdziwy dom – miejsce, gdzie każdy będzie czuł się potrzebny i będzie współtworzył jego codzienność.

Katarzyna Rząsa, wiceprezes Superfundacji

Uczestnicy dojeżdżają do placówki specjalnym busem. Na miejscu dzień zaczyna się wspólnym śniadaniem, a później wypełniają go zajęcia ruchowe, warsztaty artystyczne, kulinarne i terapeutyczne. Program nie jest stały, bo - jak zaznacza kierownictwo - największą wartością ma być różnorodność i ciągłe budowanie poczucia sprawczości.

Seniorzy jako gospodarze własnego święta

Rocznica miała szczególny charakter również dlatego, że przygotowania w dużej mierze wzięli na siebie sami uczestnicy. To oni piekli ciasta, wykonywali dekoracje, sprzątali i pomagali w organizacji uroczystości. Taki model działania jest dla placówki kluczowy: seniorzy mają nie tylko korzystać z oferty, ale też współtworzyć miejsce, w którym spędzają czas.

Na obchodach pojawili się także bliscy uczestników oraz goście z zaprzyjaźnionych klubów seniora, między innymi z Kornowaca. Wzajemne odwiedziny, rozmowy i wspólne świętowanie pokazały, że „Szczęśliwa Ferajna” stała się ważnym punktem na mapie lokalnych relacji senioralnych w Rybniku i okolicach.

Rano jemy wspólnie śniadanie, później mamy gimnastykę, malujemy, wycinamy, śpiewamy. Cały czas coś się dzieje. Jest bardzo wesoło.

Joanna Patek, uczestniczka domu

Joanna Patek, jedna z pierwszych uczestniczek, podkreśla, że obecność w domu daje jej motywację do wyjścia z domu i codziennej aktywności. Seniorka ma 92 lata i nie ukrywa, że zajęcia pomagają jej utrzymać rytm dnia, nawiązywać nowe znajomości i rozwijać pasje, także te mniej oczywiste, jak udział w pokazach mody dla seniorów.

Aktywność, terapia i poczucie bezpieczeństwa

Kierownik placówki Dorota Ciach podsumowuje pierwszy rok jednym słowem: radość. W codziennym grafiku są gimnastyka, ćwiczenia pamięci, gry słowne oraz różne formy terapii. Ważną rolę odgrywają arteterapia i ergoterapia, czyli terapia poprzez pracę. Seniorzy zajmują się między innymi ogrodem, sadzeniem i pielęgnacją roślin, wykonują drobne prace techniczne oraz tworzą elementy wyposażenia domu.

Oferta jest tak układana, by odpowiadać na możliwości różnych osób. Mniej sprawni fizycznie mogą wybrać zajęcia kulinarne lub plastyczne, inni chętnie angażują się w prace ogrodowe i techniczne. Uczestnicy biorą też udział w wycieczkach oraz warsztatach, a codzienna aktywność - jak podkreślają pracownicy - wyraźnie poprawia ich kondycję fizyczną i intelektualną.

U nas jest dużo śmiechu, uśmiechu i wzajemnej życzliwości. Seniorzy często mówią, że ciężko jest im opuścić choć jeden dzień zajęć.

Dorota Ciach, kierownik placówki

Placówka zapewnia wsparcie także rodzinom uczestników. Jeśli ktoś nie pojawi się na zajęciach i nie zgłosi wcześniej nieobecności, personel kontaktuje się z bliskimi. To ważny sygnał szczególnie dla rodzin osób mieszkających samotnie, które chcą mieć pewność, że ktoś czuwa nad ich codziennym bezpieczeństwem.

Superfundacja prowadzi obecnie w Rybniku dwa Dzienne Domy Pomocy Senioralnej oraz dwa Kluby Seniora. Oprócz placówki na Maroko-Nowinach drugi dom działa w Niewiadomiu, a Kluby Seniora funkcjonują w Śródmieściu i na Nowinach, po sąsiedzku z „Szczęśliwą Ferajną”.

Dlaczego to ważne dla Rybnika

Takie miejsca są istotne dla lokalnej społeczności, bo odpowiadają na jeden z najpoważniejszych problemów wieku senioralnego: samotność. Dają też rodzinom realne wsparcie organizacyjne i psychiczne, a samym uczestnikom - codzienny rytm, ruch oraz przestrzeń do budowania relacji. W praktyce oznacza to nie tylko zajęcia, ale też większą samodzielność, aktywność i poczucie bycia potrzebnym.

W Rybniku, gdzie działa już kilka form wsparcia seniorów, „Szczęśliwa Ferajna” pokazuje, że dobrze zorganizowana opieka dzienna może łączyć terapię, integrację i zwykłą ludzką bliskość. Po pierwszym roku działania widać, że dla wielu uczestników to faktycznie drugi dom.

Co dalej po pierwszym jubileuszu

Pierwszy rok działalności potwierdził, że placówka spełnia swoją rolę i ma znaczenie zarówno dla seniorów, jak i ich bliskich. Kolejne miesiące mają przynieść dalszą codzienną pracę opartą na aktywności, relacjach i wzmacnianiu samodzielności uczestników.

„Szczęśliwa Ferajna” pozostaje miejscem, w którym nowe znajomości, pasje i poczucie wspólnoty wciąż mają rosnąć. A jubileusz pokazał, że w Rybniku na takie inicjatywy jest po prostu potrzeba.

Informacje przekazał portal Rybnik.com.pl.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Relacjonuje kulturę i życie ludzi Rybnika, szukając historii z charakterem i głosem mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!