38 stopni, zarośla i policyjny nos. Tak Sab znalazł zaginionego 37-latka
Gdy termometry wskazywały 38 stopni Celsjusza, a słońce bezlitośnie prażyło z nieba, policyjny pies tropiący Sab poprowadził funkcjonariuszy wprost do zaginionego 37-latka. Mężczyzna został odnaleziony po kilkudziesięciu minutach intensywnych poszukiwań w rejonie wiaduktu przy zbiegu ulic Żorskiej i Sybiraków w Rybniku. To była walka z czasem – każda minuta w takim upale mogła mieć dramatyczne konsekwencje.
Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 12.00 w Czerwionce-Leszczynach, kiedy to rybniccy policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu mieszkańca powiatu. Dyżurny natychmiast zadysponował odpowiednie siły, a do akcji włączyli się funkcjonariusze z różnych wydziałów komendy oraz Komisariatu Policji w Czerwionce-Leszczynach.
Sab wyrusza na trop – przeszukiwanie w ekstremalnych warunkach
Kluczową rolę w akcji odegrał czworonożny funkcjonariusz – Sab, pies służbowy z zespołu przewodników psów służbowych wydziału prewencji rybnickiej komendy. Wraz ze swoim przewodnikiem, asp. szt. Szymonem Wieczorkiem, oraz st. asp. Adamem Paduszkiem, pies przeszukiwał teren wokół miejsca zamieszkania zaginionego. Trop prowadził jednak dalej – do Rybnika, w rejon ulicy Sybiraków.
Tam rozpoczęło się żmudne przeszukiwanie zarośli i nieużytków. Temperatura powietrza sięgała wówczas 38 stopni Celsjusza, co w znacznym stopniu utrudniało pracę czworonogowi. Mimo to Sab nie poddawał się i po kilkudziesięciu minutach podjął trop, prowadząc funkcjonariuszy prosto do zaginionego mężczyzny.
W toku czynności śledczy ustalili, że zaginiony może przebywać w rejonie ulicy Sybiraków w Rybniku. Tam też „Sab” wraz ze swoim przewodnikiem rozpoczął przeszukiwanie zarośli oraz nieużytków. Temperatura powietrza wówczas wskazywała 38 stopni Celsjusza, co w znacznym stopniu utrudniało pracę czworonogowi.
podkom. Bogusława Kobeszko, oficer prasowa KMP Rybnik
Odnalezienie i pierwsza pomoc – decydujące minuty
37-latek został odnaleziony w rejonie wiaduktu przy torach kolejowych, u zbiegu ulicy Żorskiej i Sybiraków. Był wyczerpany i odwodniony – długotrwałe przebywanie na słońcu w tak wysokiej temperaturze mogło doprowadzić do groźnego przegrzania organizmu. Policjanci natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie za pośrednictwem dyżurnego wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe.
Zaalarmowana załoga karetki podjęła decyzję o przetransportowaniu mężczyzny do szpitala. Dzięki sprawnej i skoordynowanej akcji służb udało się uniknąć najgorszego. To kolejny dowód na to, jak ważna jest szybka reakcja i profesjonalizm funkcjonariuszy w sytuacjach zagrożenia życia.
Psy służbowe – nieoceniona pomoc w poszukiwaniach
Historia z Rybnika to doskonały przykład na to, jak ogromną rolę w pracy policji odgrywają psy służbowe. Ich wyjątkowy węch, wyszkolenie i oddanie potrafią zdziałać cuda, zwłaszcza gdy liczy się każda minuta. Sab, podobnie jak inne czworonogi z zespołu przewodników, jest specjalnie szkolony do tropienia ludzi – zarówno w terenie zabudowanym, jak i na otwartych przestrzeniach.
Warto podkreślić, że praca psa w tak ekstremalnych warunkach, jak upał sięgający 38 stopni, jest niezwykle wymagająca. Dlatego przewodnicy muszą dbać nie tylko o skuteczność, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo i komfort swojego podopiecznego. Mimo trudności Sab wykonał swoje zadanie wzorowo.
Apel o rozwagę – upał to nie żart
To zdarzenie to także ważny sygnał dla mieszkańców regionu. Upały, które nawiedziły nasze miasto, stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia, zwłaszcza osób starszych, chorych czy zagubionych. Policja apeluje o zwracanie uwagi na osoby, które mogą potrzebować pomocy, oraz o niezwłoczne informowanie służb o sytuacjach budzących niepokój.
W przypadku zaginięcia bliskiej osoby kluczowe jest szybkie zgłoszenie – im wcześniej rozpocznie się poszukiwania, tym większe szanse na szczęśliwy finał. Warto też pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: unikać wychodzenia na słońce w najgorętszych godzinach, pić dużo wody i nie bagatelizować objawów przegrzania.
Dzięki sprawnej akcji rybnickich policjantów i niezawodnemu Sabowi, 37-latek trafił pod opiekę lekarzy. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. To kolejny dowód na to, że służby w naszym regionie działają skutecznie i z pełnym zaangażowaniem.
Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Rybniku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!