Czwartek, 30 lipca 2026
Imieniny: Piotr, Julita, Ludmiła

Przedłużenie pracy bloków węglowych w Rybniku. Solidarność: krok w dobrym kierunku, ale umowa społeczna nadal nie spełniona

Reklamuj sie w tym artykule

Elektrownia Rybnik będzie pracować dłużej niż pierwotnie zakładano – bloki węglowe nr 6 i 7 pozostaną w ruchu jeszcze w pierwszej połowie 2028 roku, a produkcja ciepła z węgla wydłuży się do końca pierwszego kwartału 2029 roku. Decyzja PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, ogłoszona 27 lipca 2026 roku, wywołała mieszane reakcje. Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, ocenia ją jako dobrą wiadomość, ale podkreśla, że to wciąż za mało w kontekście zapisów umowy społecznej z 2021 roku.

Dłuższe życie węglowych bloków – co się zmienia?

Zgodnie z komunikatem PGE GiEK, dotychczasowy harmonogram przewidywał wyłączenie bloków 6 i 7 z eksploatacji 1 lipca 2027 roku. Nowe terminy przesuwają tę granicę o blisko rok – do pierwszej połowy 2028 roku. Z kolei ciepło z węgla ma być dostarczane do odbiorców jeszcze do końca pierwszego kwartału 2029 roku. To oznacza, że elektrownia pozostanie kluczowym elementem lokalnego systemu ciepłowniczego i energetycznego na dłużej.

Decyzja ta wpisuje się w szerszą dyskusję o przyszłości polskiej energetyki. Polskie Sieci Energetyczne potwierdziły prognozy, według których w systemie może zabraknąć nawet 12–13 GW mocy, jeśli proces wygaszania węgla będzie kontynuowany bez zabezpieczenia alternatywnych źródeł. Zdaniem Kolorza oznacza to ryzyko blackoutów lub konieczność gigantycznego importu energii – a obie opcje są niekorzystne dla kraju.

Umowa społeczna z maja 2021 – co obiecywano?

Dokument podpisany w maju 2021 roku przez przedstawicieli rządu i strony społecznej gwarantował funkcjonowanie Elektrowni Rybnik w oparciu o węgiel kamienny co najmniej do 2030 roku. Co więcej, w 2029 roku miała zostać przeprowadzona analiza możliwości wydłużenia pracy bloków węglowych. Tymczasem obecne przedłużenie jedynie przesuwa datę wyłączenia bloków, nie realizując w pełni zapisów umowy.

– Wydłużenie pracy bloków węglowych w elektrowni Rybnik, choć jest dobrą wiadomością, wciąż nie wypełnia zobowiązań zapisanych w Umowie społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego oraz wybranych procesów transformacji województwa śląskiego – czytamy w stanowisku śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”. Związek zawodowy od początku monitoruje sprawę i zapowiada dalsze działania.

Dominik Kolorz: brnięcie w zieloną ideologię prowadzi do braku mocy

W publicznym komentarzu szef regionalnej „Solidarności” wskazał, że maksymalne wydłużenie pracy bloków węglowych jest koniecznością nie tylko z powodu umowy społecznej, ale przede wszystkim ze względu na potrzeby polskiego systemu energetycznego. Jego zdaniem dalsze wygaszanie węgla bez realnej alternatywy może doprowadzić do poważnych zakłóceń.

My już w ubiegłym roku ostrzegaliśmy, że dalsze brnięcie w zieloną ideologię i likwidowanie elektrowni węglowych spowoduje, że za kilka lat w systemie zabraknie nawet 12–13 GW mocy. Te prognozy potwierdziły Polskie Sieci Energetyczne. Aby uniknąć blackoutów, mamy więc do wyboru: albo przeprosić się z polskim węglem, albo uzależnić się od gigantycznego importu energii zza granicy.

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”

Szef związku zwraca również uwagę na proces zastępowania rodzimego węgla importowanym gazem. – Wydajemy dziesiątki miliardów złotych na budowę elektrowni na gaz. Gaz, który również jest paliwem kopalnym i emituje CO2, którego na dodatek nie mamy u siebie i musimy go sprowadzać. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje, że to jest igranie z ogniem – podkreśla Kolorz.

Lokalny kontekst – protesty i obawy pracowników

Dla mieszkańców Rybnika i okolic elektrownia to nie tylko źródło energii i ciepła, ale także miejsca pracy. Przeciwko planom wcześniejszego wygaszenia bloków węglowych od wielu miesięcy protestują związki zawodowe. 4 marca 2026 roku przed siedzibą Elektrowni Rybnik przeprowadzono demonstrację, a 9 stycznia 2025 roku w Warszawie z inicjatywy śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” odbyła się manifestacja, w której wzięło udział ok. 10 tys. osób. Dotrzymanie zapisów umowy społecznej dotyczących rybnickiej elektrowni było jednym z głównych postulatów.

Decyzja o przedłużeniu pracy bloków nie kończy sporu. Związkowcy będą naciskać na pełną realizację umowy z 2021 roku, czyli utrzymanie węgla w miksie energetycznym elektrowni co najmniej do 2030 roku. Kwestia ta ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego regionu i całego kraju.

Co dalej? Czas na racjonalną refleksję

Jak podkreśla Dominik Kolorz, na racjonalną refleksję na temat elektrowni węglowych jest coraz mniej czasu. Polska stoi przed wyborem: kontynuować transformację w kierunku zależności od importu gazu i energii, czy postawić na własne zasoby węgla i wydłużenie eksploatacji istniejących bloków. Najbliższe miesiące pokażą, czy rząd i spółki energetyczne wezmą pod uwagę głosy strony społecznej i dostosują harmonogramy do rzeczywistych potrzeb systemu.

Źródło: PGE GiEK oraz stanowisko śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!