Rybnik sprawdza skalę bezdomności. Radni pytają o nocujących w przestrzeni publicznej
W Rybniku 573 osoby w kryzysie bezdomności otrzymały w 2025 roku wsparcie Ośrodka Pomocy Społecznej, ale miasto podkreśla, że nie oznacza to automatycznie wzrostu liczby rybniczan bez dachu nad głową.
Sprawa wróciła za sprawą interpelacji radnych Andrzeja Sączka i Andrzeja Wojaczka, którzy pytają o osoby nocujące w wiatach śmietnikowych, parkach, klatkach schodowych i innych miejscach publicznych. W odpowiedzi prezydent Piotr Kuczera przedstawia dane o skali zjawiska, dostępnych miejscach pomocy i ograniczeniach prawnych.
Radni pytają o widoczny problem w mieście
Samorządowcy zwrócili uwagę, że do mieszkańców dociera coraz więcej sygnałów o osobach przebywających i śpiących w przestrzeni publicznej. W interpelacji pojawiły się pytania nie tylko o ocenę skali zjawiska, ale też o to, ilu takich ludzi przebywa w Rybniku, jakie działania podejmuje miasto oraz jak ograniczać nocowanie w miejscach publicznych.
W uzasadnieniu radni wskazali na obawy mieszkańców, bezpieczeństwo w przestrzeni miejskiej oraz ich zdaniem niewystarczające działania służące ograniczaniu problemu bezdomności. Chodzi przede wszystkim o miejsca, które są szczególnie widoczne dla przechodniów: skwery, klatki schodowe, dworce, parkingi czy ogródki działkowe.
Miasto: liczby rosną, ale nie tylko wśród mieszkańców Rybnika
Prezydent Piotr Kuczera poinformował, że w 2025 roku OPS udzielił wsparcia 573 osobom w kryzysie bezdomności, czyli o 69 więcej niż w 2024 roku. Jednocześnie zaznaczył, że w tej grupie znalazły się także osoby spoza miasta. Według odpowiedzi 216 osób pochodziło z innych gmin i przebywało w rybnickich schroniskach na podstawie porozumień między samorządami.
W 2025 roku Ośrodek Pomocy Społecznej w Rybniku udzielił wsparcia 573 osobom w kryzysie bezdomności, tj. o 69 więcej niż w roku 2024. Należy jednak podkreślić, że wzrost ten nie dotyczy wyłącznie mieszkańców Rybnika - aż 216 osób pochodziło z innych gmin i przebywało w rybnickich schroniskach na podstawie porozumień zawartych z ich gminami.
Piotr Kuczera, prezydent
Miasto tłumaczy też, że od dłuższego czasu liczba osób przebywających bezpośrednio w przestrzeni publicznej utrzymuje się na podobnym poziomie. Wrażenie wzrostu może być większe w cieplejszych miesiącach, kiedy osoby w kryzysie bezdomności częściej pojawiają się w parkach i na skwerach.
W odpowiedzi wskazano również przyczyny prowadzące do utraty stabilnego miejsca pobytu. Wśród nich wymieniono opuszczanie zakładów karnych i aresztów, wypisy z placówek leczniczych, zakończenie pobytu w placówkach opiekuńczych lub resocjalizacyjnych, eksmisje, konflikty rodzinne, uzależnienia oraz pogorszenie sytuacji materialnej i życiowej. Prezydent zwrócił też uwagę, że jedno ze schronisk zostało przeniesione do Żor, ale jego mieszkańcy nadal bywają w Rybniku z powodu leczenia, prac społecznie użytecznych, spraw urzędowych i kontaktów towarzyskich.
Ile osób jest w systemie wsparcia i gdzie trafiają?
Miasto przywołało wyniki ogólnopolskiego badania przeprowadzonego w nocy z 3 na 4 marca 2026 roku oraz dodatkowo w dniach 3–5 marca. W Rybniku wykazano wtedy 188 osób w kryzysie bezdomności, w tym 36 kobiet, 132 mężczyzn i 20 dzieci. Badanie obejmowało nie tylko przestrzeń publiczną, ale też schronisko im. św. Jana Pawła II, Ogrzewalnię, Ośrodek Interwencji Kryzysowej i Psychoterapii, Dom dla Matek z Małoletnimi Dziećmi i Kobiet w Ciąży, rybnickie szpitale oraz mieszkania treningowe OPS.
W samej przestrzeni publicznej zdiagnozowano około 40 osób. Urząd zaznacza, że liczba ta jest monitorowana na bieżąco przez streetworkera i pracownika socjalnego, a jej poziom może się zmieniać wraz z przemieszczaniem się osób między różnymi miejscami pobytu. Część z nich, mimo dostępnej pomocy i wolnych miejsc, nie zgadza się na schronienie albo okresowo opuszcza placówki.
Rybnik ma podpisane umowy z trzema schroniskami i dysponuje łącznie 149 miejscami dla osób w kryzysie bezdomności. Na dzień przygotowania odpowiedzi wolnych było 20 miejsc. Do dyspozycji są także inne formy wsparcia: miejsca dla kobiet i dzieci, ogrzewalnia, dom dla matek z dziećmi, mieszkania treningowe, pomoc rzeczowa, żywność, odzież i środki czystości.
- Schronisko im. św. Jana Pawła II w Rybniku: 47 miejsc schroniskowych i 17 miejsc dla osób wymagających usług opiekuńczych.
- Schronisko im. św. Brata Alberta w Przegędzy: 40 miejsc.
- Schronisko „Dom Nadziei” w Żorach: 30 miejsc dla mężczyzn i 15 dla kobiet.
- Ośrodek Interwencji Kryzysowej: 24 miejsca dla kobiet i dzieci.
- Ogrzewalnia dla Osób Bezdomnych: 20 miejsc.
- Dom dla Matek z Małoletnimi Dziećmi i Kobiet w Ciąży: 16 miejsc.
- Mieszkania treningowe: 45 miejsc.
Stały monitoring i pomoc zimą
Miasto informuje, że reaguje na zgłoszenia mieszkańców i sprawdza miejsca wskazywane przez służby oraz osoby prywatne. Najintensywniejsze działania prowadzone są zimą, kiedy streetworkerzy, pracownicy socjalni, Straż Miejska i Komenda Miejska Policji regularnie odwiedzają pustostany, ogródki działkowe, klatki schodowe, parkingi w centrum i dworzec PKP. W 2025 roku monitorowano łącznie 211 miejsc.
Od października do marca odbywają się też comiesięczne spotkania OPS, straży miejskiej i policji dotyczące zabezpieczenia osób w kryzysie bezdomności w okresie jesienno-zimowym. Dodatkowo organizowane są akcje dowożenia ciepłej odzieży i kołder do osób przebywających m.in. w pustostanach, altankach działkowych, wiatach i na dworcu PKP. Pomoc uzupełniają także kuchnia społeczna „Wspólny Stół” przy ul. Zebrzydowickiej, wydawanie posiłków w „Parku na Górce” przy ul. Gliwickiej oraz jadłodzielnie działające w sześciu dzielnicach.
Miasto podkreśla jednak, że dorosłych osób nie można przymusowo umieszczać w schroniskach tylko dlatego, że pozostają bez dachu nad głową. Dlatego trzon działań stanowią praca socjalna, streetworking, monitoring i oferowanie pomocy, a nie decyzje podejmowane pod przymusem.
Temat jest ważny dla lokalnej społeczności, bo dotyczy jednocześnie bezpieczeństwa, porządku w przestrzeni publicznej i skuteczności miejskiego systemu pomocy. Dla mieszkańców liczy się nie tylko to, ile osób otrzymuje wsparcie, ale też czy problem jest dobrze rozpoznany i czy reakcja służb odpowiada realnym potrzebom.
Na dziś miasto nie zapowiada zmian polegających na przymusowym kierowaniu dorosłych do schronisk. Stawia raczej na dalszy monitoring, współpracę służb i utrzymywanie gotowości miejsc pomocowych. Informacje przekazał Urząd Miasta w Rybniku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!