Archidiecezja Katowicka sprawdza zgłoszenie wobec bp. Gerarda Bernackiego. Powołano zespół
Zgłoszenie dotyczące domniemanego molestowania osoby małoletniej sprawiło, że Archidiecezja Katowicka uruchomiła specjalną procedurę wyjaśniającą. W centrum sprawy znalazł się zmarły bp. Gerard Bernacki - wieloletni biskup pomocniczy katowicki, urodzony w Książenicach na terenie dzisiejszego powiatu rybnickiego, a w młodości także uczeń Rybnika. Ponieważ duchowny nie żyje, Kościół nie prowadzi klasycznego postępowania kanonicznego, lecz zapowiada historyczne sprawdzenie okoliczności zgłoszenia.
Archidiecezja poinformowała, że sprawa dotyczy „domniemanego przestępstwa” wobec małoletniego, ujętego w normach prawa kanonicznego. W komunikacie podkreślono, że chodzi o czyn objęty normą kan. 1398 § 1 KPK i że prowadzone działania mają charakter niekanoniczny, historyczny - co jest konsekwencją śmierci osoby wskazanej w zgłoszeniu.
Trzyosobowy zespół i zakres jego pracy
Metropolita katowicki 1 kwietnia 2026 roku powołał trzyosobowy zespół, który ma zebrać i uporządkować informacje oraz skonfrontować je z dostępną dokumentacją. Archidiecezja zaznacza, że celem jest wyjaśnienie sprawy w sposób rzetelny i z poszanowaniem osób zgłaszających się do Kościoła.
Zadaniem trzyosobowego zespołu jest wysłuchanie osób skrzywdzonych, analiza dostępnej dokumentacji oraz zebranie informacji mogących pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
Archidiecezja Katowicka
W skład zespołu weszli:
- dr Monika Gwóźdź z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach,
- ks. Paweł Olszewski - delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży w archidiecezji katowickiej oraz przewodniczący zespołu,
- ks. dr Grzegorz Strzelczyk z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego.
Jak przekazano, członkowie zespołu zapoznali się już z większością dokumentów oraz wysłuchali części osób. Jednocześnie archidiecezja z góry zapowiedziała, że zespół nie będzie na bieżąco komentował przebiegu prac. Uzasadnienie jest trójtorowe: dobro osób zgłaszających się, konieczność zachowania rzetelności działań oraz ochrona wiarygodności prowadzonego postępowania.
Apel do osób skrzywdzonych i świadków: podano kontakt
Ważnym elementem ogłoszonej procedury jest otwarte wezwanie do tych, którzy mogli zostać skrzywdzeni przez bp. Gerarda Bernackiego, a także do osób posiadających informacje mogące mieć znaczenie dla ustaleń. Kuria podkreśla, że ma świadomość, jak trudne bywa nawiązanie kontaktu w sprawach dotyczących przemocy seksualnej.
Każda osoba zgłaszająca się do zespołu zostanie wysłuchana z szacunkiem, życzliwością, z poszanowaniem jej godności oraz troską o jej bezpieczeństwo i prywatność.
Archidiecezja Katowicka
Archidiecezja przekazała dane kontaktowe dla osób, które chcą złożyć informacje:
- adres mailowy: [email protected]
- numer telefonu: +48 519 318 959
- kontakt dotyczy zarówno osób skrzywdzonych, jak i świadków lub osób mających wiedzę o sprawie
Co wiadomo o zgłoszeniu: opis zdarzeń i miejsce
Według opisywanych ustaleń do katowickiego Kościoła zgłosił się mężczyzna, który twierdzi, że w dzieciństwie miał być molestowany przez bp. Gerarda Bernackiego. Z przekazanych informacji wynika, że mężczyzna miał zgłosić się do kurii w Katowicach w lutym, a następnie złożyć oficjalne zawiadomienie, wskazując jako sprawcę nieżyjącego już duchownego.
W opisie sprawy pojawia się konkretne miejsce i czas: zdarzenia miały mieć miejsce w 1985 roku w Katowicach, na terenie kościoła świętych Apostołów Piotra i Pawła przy ul. Mikołowskiej. Pokrzywdzony miał być wówczas ministrantem tej parafii. W relacji wskazywano, że sytuacje miały mieć miejsce po kolędzie - po zakończeniu wizyty duszpasterskiej, w drodze powrotnej na plebanię. Według tego opisu do zachowań o charakterze molestowania miało dojść co najmniej kilka razy.
Z uwagi na fakt, że bp Gerard Bernacki nie żyje, archidiecezja nie prowadzi klasycznego postępowania kanonicznego. Stąd decyzja o śledztwie historycznym, którego celem jest zebranie świadectw i dokumentów oraz możliwie pełne odtworzenie okoliczności.
Bp Gerard Bernacki: Książenice, Rybnik i droga w Kościele
Sprawa jest istotna również lokalnie, ponieważ Gerard Bernacki był związany z regionem rybnickim od urodzenia. Urodził się 3 listopada 1942 roku w Książenicach (gmina Czerwionka-Leszczyny, powiat rybnicki). Z Rybnikiem łączyła go także edukacja: w latach 1956–1961 uczył się w Liceum Ekonomicznym w Rybniku, kończąc szkołę świadectwem dojrzałości. Następnie rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym.
Święcenia kapłańskie przyjął w 1967 roku w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. W kolejnych latach pracował m.in. jako wikariusz w Orzeszu i Bielsku-Białej. Był też związany z Wodzisławiem Śląskim-Kokoszycami, gdzie pełnił funkcję rektora Diecezjalnego Domu Rekolekcyjnego. W latach 1983–1984 był administratorem parafii Matki Boskiej Bolesnej w Rybniku.
Nominacja, rezygnacja i ostatnie lata
Gerard Bernacki został biskupem pomocniczym diecezji katowickiej w 1988 roku. Nominację podpisał papież Jan Paweł II, a święceń biskupich udzielił mu bp Damian Zimoń. Wcześniej, w latach 1985–1988, pełnił funkcję kapelana i sekretarza biskupa Damiana Zimonia, a także prowadził wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym w Katowicach - okres ten jest przywoływany jako ważny kontekst dla sprawy obecnie badanej.
Funkcję biskupa pomocniczego pełnił do 2012 roku. 31 stycznia papież Benedykt XVI przyjął jego rezygnację. W przekazywanych informacjach pojawia się również wątek decyzji Stolicy Apostolskiej: miał otrzymać polecenie opuszczenia archidiecezji oraz zakaz sprawowania posługi na jej terenie. W biograficznych opracowaniach i przekazach medialnych przywoływano też problemy duchownego z chorobą alkoholową, trwające ponad 20 lat.
Po odejściu z archidiecezji, jako biskup senior, mieszkał w klasztorach bonifratrów: najpierw w Zakopanem, potem w Warszawie, a w ostatnim okresie życia w Prudniku. Zmarł 21 grudnia 2018 roku w Prudniku.
Archidiecezja Katowicka zapowiada kontynuację działań zespołu i ponawia prośbę o zgłaszanie się osób, które mogą wnieść do sprawy istotne informacje. Na tym etapie - zgodnie z zapowiedzią - szczegóły przebiegu prac nie będą publicznie omawiane.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!