Piątek, 31 lipca 2026
Imieniny: Ignacy, Helena, Lubomira
Polityka krajowa

Rząd zapowiada koniec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia

03.07.2026 Wideo
Rząd zapowiada przyspieszenie zmian w publicznej ochronie zdrowia i koniec praktyk, które mają blokować równy dostęp do leczenia. Donald Tusk wskazał też na szybkie wdrożenie e-rejestracji i większą kontrolę nadużyć.
Wideo Rząd zapowiada koniec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia

Równe leczenie bez wyjątków i koniec „saloników VIP”

Publiczna ochrona zdrowia ma działać tak, by każdy pacjent był traktowany na takich samych zasadach. W centrum zapowiedzi znalazła się walka z nadużyciami, które - jak podkreślono - wynikają zarówno ze złej woli pojedynczych lekarzy, jak i ze słabości całego systemu. Donald Tusk zapowiedział, że wobec takich praktyk nie będzie żadnej pobłażliwości, a odpowiedzialni mają ponosić konsekwencje. Rząd chce też doprowadzić do sytuacji, w której system nie będzie można wykorzystywać do obchodzenia zasad i tworzenia nierównego dostępu do świadczeń.

Najmocniej wybrzmiał sprzeciw wobec tak zwanych „saloników VIP”, czyli rozwiązań, które w praktyce mają uprzywilejowywać wybrane osoby kosztem innych pacjentów. Szef rządu wskazał, że takie mechanizmy muszą zniknąć, bo w publicznej służbie zdrowia dostęp do usług medycznych powinien być równy i niezależny od znajomości. W tle widać nie tylko problem organizacyjny, ale też społeczne oczekiwanie, by kolejka do lekarza nie zależała od nieformalnych układów. Według zapowiedzi to właśnie Ministerstwo Zdrowia i NFZ mają doprowadzić do usunięcia takich praktyk z systemu.

„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Zgodnie z prawem i przyzwoitością dostęp do usług medycznych w publicznej ochronie zdrowia powinien być równy i niezależny od znajomości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szpital Południowy pokazuje szerszy problem systemu

Sprawa nieprawidłowości ujawnionych w Szpitalu Południowym w Warszawie została przedstawiona jako przykład szerszego zjawiska, a nie odosobniony incydent. W ocenie rządu podobne mechanizmy mogą występować w wielu polskich placówkach, co oznacza, że problem nie kończy się na jednej konkretnej jednostce. To ważny sygnał, bo dla pacjentów oznacza on ryzyko nierównego traktowania w różnych miejscach kraju. Z perspektywy całego systemu chodzi więc nie tylko o jedną aferę, ale o próbę uszczelnienia reguł działania publicznej ochrony zdrowia.

Jak zaznaczono, dymisje osób odpowiedzialnych za sytuację już nastąpiły. Wśród nich znalazły się także dzisiejsze rezygnacje dwóch wiceprezydent Warszawy. Rząd podkreśla jednak, że sama zmiana personalna nie wystarczy, jeśli nie zostaną zamknięte luki umożliwiające omijanie zasad. Dlatego akcent pada nie na pojedyncze nazwiska, lecz na przebudowę mechanizmów, które pozwalają na nadużycia.

W tym samym kontekście wskazano też na konieczność likwidacji nieformalnych sposobów omijania kolejek, w tym praktyk określanych jako funkcjonowanie „zeszytu” w szpitalach. Takie rozwiązania mają pozwalać na zapisywanie się poza oficjalnym trybem i tworzyć przewagę dla wybranych osób. W praktyce oznacza to dłuższe czekanie dla pacjentów, którzy poruszają się zgodnie z obowiązującymi zasadami. Rząd chce, by takie nieformalne ścieżki zostały odcięte, a kolejki stały się przejrzyste i możliwe do zweryfikowania.

„Konieczne jest także uszczelnienie systemu w taki sposób, aby nie można było omijać obowiązujących kolejek, m.in. poprzez nieformalne praktyki, takie jak funkcjonowanie tzw. „zeszytu” w szpitalach”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

E-rejestracja i kontrola zarobków medyków pod lupą resortu

Jednym z najważniejszych narzędzi ma być e-rejestracja, której wdrożenie zostało przyspieszone decyzją premiera. Rozwiązanie ma uporządkować zapisy na wizyty i sprawić, że kolejki staną się bardziej czytelne dla pacjentów oraz łatwiejsze do kontroli dla instytucji nadzorujących system. Według przedstawionych zapowiedzi dzięki temu będzie można szybciej wykrywać nieprawidłowości i sprawdzać, gdzie dochodziło do obchodzenia zasad. To także krok w stronę większej przejrzystości, której od publicznej ochrony zdrowia oczekują pacjenci.

Władze zapowiadają również większy nadzór nad zarobkami medyków pracujących w publicznej służbie zdrowia. Rząd chce, by odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków. Jak podkreślono, celem nie jest podważanie pracy personelu medycznego, lecz zwiększenie przejrzystości wydatkowania publicznych pieniędzy. Ma to pomóc odróżnić uczciwą wieloetatowość od sytuacji, w których system jest wykorzystywany wyłącznie do maksymalizowania dochodów.

  • e-rejestracja ma zostać wdrożona szybciej niż planowano
  • Ministerstwo Zdrowia ma dostać narzędzie do kontroli tego, kto, ile i w ilu miejscach zarabia ze środków publicznych
  • Rząd chce wyeliminować nieformalne praktyki omijania kolejek, w tym tzw. „zeszyt”
  • W sprawie Szpitala Południowego w Warszawie doszło już do dymisji, w tym dwóch wiceprezydent Warszawy

Premier zaznaczył jednocześnie, że uszczelnienie systemu leży w interesie nie tylko pacjentów, ale też zdecydowanej większości lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia. W jego ocenie uczciwi medycy nie powinni płacić reputacją za działania tych, którzy nadużywają systemu. Stąd apel o współpracę ze środowiskiem lekarskim, a nie o konflikt. Rząd chce, by to właśnie przedstawiciele medyków pomogli uporządkować system i ograniczyć patologie.

„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Zwracam się do reprezentacji środowiska medycznego, żebyście pomogli naprawić ten stan rzeczy i nie szukali konfrontacji. To jest zarówno w interesie pacjentów, jak i lekarzy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Lekarze milionerzy”, procedury w wielu miejscach i apel o współpracę

W rządowych zapowiedziach pojawił się także temat tak zwanych „lekarzy milionerów” oraz „lekarzy z walizkami”. Chodzi o osoby, które mają wykorzystywać system publiczny do wykonywania drogich procedur w wielu placówkach, generując bardzo wysokie dochody, ale jednocześnie de facto nie zajmując się pacjentem w sposób ciągły. Według premiera takie zjawisko musi zostać ukrócone, bo narusza sens publicznej służby zdrowia i budzi pytania o sposób wykorzystywania państwowych środków. W tle pozostaje także kwestia uczciwej konkurencji między medykami oraz zaufania pacjentów do systemu.

Donald Tusk oczekuje od minister zdrowia i prezesa NFZ przygotowania jasnych rekomendacji systemowych. Mają one dotyczyć zarówno nadużyć organizacyjnych, jak i mechanizmów zarobkowania w publicznym systemie. Jednocześnie premier podkreślił, że celem zmian jest większa przejrzystość, ale bez podważania pracy i wynagrodzeń personelu medycznego. To ważne, bo każda regulacja w tym obszarze dotyka nie tylko pacjentów, lecz także tysięcy osób pracujących w szpitalach i przychodniach.

Wypowiedzi premiera pokazują, że temat zdrowia publicznego został ustawiony wysoko na liście rządowych priorytetów. Z jednej strony chodzi o szybkie usuwanie najbardziej rażących patologii, z drugiej o długofalowe uporządkowanie systemu przez cyfryzację i większą kontrolę przepływu publicznych pieniędzy. W praktyce oznacza to próbę połączenia dwóch celów: ochrony pacjenta oraz wzmocnienia reguł, które mają chronić publiczną ochronę zdrowia przed wykorzystywaniem. Na tym tle ważnie wybrzmiewa też polityczny kontekst, bo rząd oczekuje współpracy od całego środowiska medycznego, a nie eskalacji sporu.

„To zjawisko musi być ukrócone”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Bezpieczeństwo Europy i NATO w tle rządowych komunikatów

Podczas tego samego wystąpienia premier odniósł się także do przygotowań Polski do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze. Wskazał, że Władysław Kosiniak-Kamysz, współpracując z Radosławem Sikorskim, ma bardzo precyzyjnie informować o stanowisku rządu także Prezydenta, który zgodnie z wieloletnią tradycją reprezentuje Polskę na szczytach NATO. Wypowiedź ta pokazuje, że obok spraw krajowych rząd prowadzi równolegle przygotowania dotyczące polityki bezpieczeństwa i reprezentacji państwa na arenie międzynarodowej.

Premier podkreślił, że szczyt w Ankarze ma w praktyce zamknąć etap, w którym Europa, w tym Polska, bierze większą odpowiedzialność za własną obronność. Chodzi przede wszystkim o finansowanie i gotowość militarną w obszarze broni konwencjonalnej. W ocenie szefa rządu Polska jest w tym zakresie przykładem dla NATO. To pokazuje, że rządowe komunikaty łączą dziś dwa duże pola działania: porządkowanie publicznej służby zdrowia i wzmacnianie bezpieczeństwa państwa w europejskim układzie sił.

  • Ankara będzie miejscem zbliżającego się szczytu NATO
  • Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski mają informować o stanowisku rządu Prezydenta
  • Polska ma być wskazywana jako przykład większej odpowiedzialności Europy za obronność
  • Tematem rozmów ma być także finansowanie i gotowość militarna w obszarze broni konwencjonalnej

W praktyce cały przekaz rządu sprowadza się do jednego: publiczne usługi mają działać według jasnych reguł, a państwo ma skuteczniej wyłapywać tych, którzy próbują je obchodzić. W ochronie zdrowia ma to oznaczać koniec uprzywilejowanych ścieżek, większą kontrolę kolejek i przejrzystość zarobków finansowanych z publicznych pieniędzy. W sferze bezpieczeństwa - większą rolę Polski w europejskiej odpowiedzialności za obronność. Oba wątki łączy wspólny mianownik: nacisk na porządek, odpowiedzialność i rozliczalność instytucji publicznych.