Piątek, 31 lipca 2026
Imieniny: Ignacy, Helena, Lubomira
Polityka krajowa

Premier Tusk zapowiada wojnę z przemocą i ostrzega przed skutkami decyzji prezydenta dla portfeli kierowców

28.07.2026 Wideo
Premier Donald Tusk podczas posiedzenia Rady Ministrów wezwał do stanowczej walki z przemocą, potępił brutalny atak na ukraińską parę we Wrocławiu i skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o blokowaniu podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, co – jak ostrzegł – uderzy w kieszenie kierowców i budżet państwa.
Wideo Premier Tusk zapowiada wojnę z przemocą i ostrzega przed skutkami decyzji prezydenta dla portfeli kierowców

Stanowcza reakcja na brutalny atak we Wrocławiu

Premier Donald Tusk podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Ministrów odniósł się do bulwersującego zdarzenia, do którego doszło w minioną niedzielę we Wrocławiu. Trzech mężczyzn zaatakowało tam obywatela Ukrainy oraz jego partnerkę, która próbowała go bronić. Szef rządu podziękował policji za sprawną akcję – dwóch sprawców zostało już zatrzymanych, a trzeci – jak zapewnił – niebawem trafi w ręce funkcjonariuszy. Premier podkreślił, że takie incydenty nie mogą być tolerowane, a państwo musi reagować z całą surowością prawa, by bandyci nie dyktowali zasad na polskich ulicach.

„Musimy wydać wojnę przemocy i nienawiści. Bandyci i patologia, która nabrała tupetu przez swój polityczny patronat, nie mogą czuć się bezkarnie”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier wyraził głębokie zaniepokojenie powtarzającymi się aktami przemocy, które – jego zdaniem – niszczą wielkie dziedzictwo narodowe Polski, jakim jest solidarność. Przypomniał, że to właśnie postawa Polaków wobec uchodźców z Ukrainy po wybuchu rosyjskiej agresji zbudowała pozytywny wizerunek kraju na arenie międzynarodowej. Dziś – jak mówił – to dziedzictwo jest „grzebane przez bandytów, kiboli, zwykłych przestępców, którzy biją i poniżają ludzi ze względu na inny akcent”. W związku z tym polityk zaapelował bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o zaprzestanie działań i wypowiedzi, które mogą dawać przyzwolenie na agresję.

„Zwracam się bezpośrednio do Pana Prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie walki, wręcz szlachetne. To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMD-y.”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier wezwał także Jarosława Kaczyńskiego do wycofania się z pomysłów tworzenia bojówek, podkreślając, że politycy ponoszą odpowiedzialność za słowa, które mogą eskalować napięcia społeczne. Zapowiedział pełne wsparcie dla policji oraz zaapelował do ministrów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości o skuteczne ściganie i karanie sprawców przemocy. Jak zaznaczył, akty agresji godzą nie tylko w ofiary, ale także w interes narodowy i reputację Polski jako kraju bezpiecznego.

Podatek od nadzwyczajnych zysków – konflikt między rządem a prezydentem

W drugiej części wystąpienia premier odniósł się do piątkowej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował do Trybunału Konstytucyjnego – w trybie kontroli prewencyjnej – ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r. Ustawa miała objąć dodatkowym opodatkowaniem koncerny paliwowe, które w warunkach wzrostu cen ropy na światowych rynkach osiągają ponadprzeciętne zyski. Premier określił tę decyzję jako „opowiedzenie się po stronie koncernów paliwowych” i ostrzegł, że jej skutki poniosą polscy kierowcy oraz budżet państwa.

„Uderzył mnie zalew kłamstw ze strony otoczenia Prezydenta na temat cen paliw. Kiedy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie zareagowaliśmy szybko i stanowczo – obniżka VAT, akcyzy, regulowane ceny i pełna dyscyplina spółek skarbu państwa”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zdaniem premiera, brak wejścia w życie przepisów o podatku od nadzwyczajnych zysków może oznaczać dla budżetu stratę sięgającą 4 mld zł. Pieniądze te miały zostać przeznaczone m.in. na ewentualne obniżenie cen paliw dla kierowców w razie ponownego wzrostu cen ropy. Donald Tusk zapowiedział, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie niestabilna, rząd rozważy wprowadzenie regulowanych cen paliw przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Podkreślił jednak, że środki na ten cel miały pochodzić właśnie z opodatkowania koncernów, a nie z budżetu państwa. W mocnych słowach skrytykował też prezydenta, porównując program „Ceny Paliwa Niżej” do „Cen Karola Nawrockiego” – sugerując, że to polityk ponosi odpowiedzialność za wysokie ceny na stacjach benzynowych w najbliższych tygodniach.

  • Strata budżetu państwa oszacowana na 4 mld zł w wyniku zablokowania ustawy
  • Okres objęty podatkiem: od marca do grudnia 2026 r.
  • Możliwe wprowadzenie regulowanych cen paliw na ostatnie 2 tygodnie wakacji w razie wzrostu cen ropy

Najem krótkoterminowy – rząd szuka równowagi między turystyką a prawami mieszkańców

Premier odniósł się również do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Celem zmian miało być zapewnienie równowagi między swobodą prowadzenia działalności gospodarczej (wynajem mieszkań turystom) a ochroną praw lokatorów, którzy często skarżą się na uciążliwości związane z krótkoterminowymi najemcami – hałas, tłok, dewastacja części wspólnych. Donald Tusk przyznał, że dotychczasowe propozycje nie satysfakcjonują wszystkich stron i zapowiedział przygotowanie autopoprawki, która skuteczniej zabezpieczy interesy mieszkańców bloków.

„Będę prosił, aby jeszcze raz znaleźć takie rozwiązania (jak będzie trzeba to zrobić autopoprawkę do projektu rządowego), żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy prawa turystów do taniego i fajnego miejsca oraz chronimy prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Projekt realizuje przepisy prawa Unii Europejskiej, zgodnie z zasadą ograniczenia regulacji do niezbędnego minimum. Jednak presja społeczna – także ze strony samorządów – wymusiła szukanie dodatkowych narzędzi ochrony. Premier zlecił ministrom ponowną analizę i przygotowanie zapisów, które nie zrujnują rynku najmu krótkoterminowego, ale dadzą mieszkańcom realne narzędzia do walki z uciążliwymi sąsiadami.

Co te decyzje oznaczają dla mieszkańców Rybnika?

Zapowiedzi premiera mają bezpośrednie przełożenie na sytuację rybniczan. Przede wszystkim kwestia cen paliw – Rybnik, jako miasto z rozwiniętym przemysłem i dużą liczbą dojeżdżających do pracy, silnie odczuwa wahania stawek na stacjach benzynowych. Blokada podatku od nadzwyczajnych zysków oznacza, że w przypadku wzrostu cen ropy kierowcy z regionu mogą zapłacić więcej za litr benzyny czy oleju napędowego, a budżet państwa straci miliardy, które mogły zostać przeznaczone m.in. na subwencje dla samorządów, w tym dla Rybnika. Z kolei walka z przemocą – po incydencie we Wrocławiu – jest sygnałem dla lokalnych służb, by wzmocnić patrolowanie ulic, zwłaszcza w okolicach dworca, galerii handlowych i osiedli, gdzie dochodzi do napięć na tle narodowościowym. W samym Rybniku mieszka wielu obywateli Ukrainy, którzy pracują w miejscowych firmach, dlatego zapewnienie im bezpieczeństwa przekłada się na stabilność lokalnego rynku pracy.

Również regulacja najmu krótkoterminowego dotknie Rybnik, który przyciąga turystów (m.in. do zabytkowego osiedla robotniczego, kąpielisk czy na wydarzenia kulturalne). Wiele mieszkań w ścisłym centrum jest wynajmowanych na doby, co bywa uciążliwe dla stałych lokatorów. Autopoprawka premiera może dać rybnickim wspólnotom mieszkaniowym większe możliwości ograniczania tego typu działalności, ale też – z drugiej strony – może zmniejszyć atrakcyjność turystyczną miasta. Rząd zapowiada, że nowe przepisy mają być gotowe w najbliższych miesiącach, a ich szczegóły będą konsultowane z samorządami, w tym z Urzędem Miasta Rybnika. Mieszkańcy mogą więc spodziewać się zmian w regulaminach najmu, które wpłyną na ich codzienne życie.

Ostatecznie dzisiejsze wystąpienie premiera to nie tylko reakcja na pojedyncze wydarzenia, ale próba zbudowania długofalowej polityki bezpieczeństwa i stabilności ekonomicznej. Rybniczanie, jak wszyscy Polacy, będą uważnie śledzić, czy zapowiadane działania – od zaostrzenia kar dla bandytów po realne obniżki cen paliw – faktycznie trafią pod obrady Sejmu i wejdą w życie. Od decyzji prezydenta i Trybunału Konstytucyjnego zależy, czy kierowcy z Rybnika poczują ulgę na stacjach, a lokatorzy – spokój w swoich domach.