Orkiestry opanowały rybnicki Rynek. Złota Lira wystartowała barwnym korowodem
Najpierw słychać było bębny, potem trąbki i głośne oklaski. 12 czerwca centrum Rybnika zamieniło się w trasę muzycznego korowodu, który zainaugurował kolejną odsłonę „Złotej Liry” – międzynarodowego festiwalu orkiestr odbywającego się co roku w ramach Dni Rybnika.
Ulice wypełniły się formacjami maszerującymi przez śródmieście, a mieszkańcy i goście miasta ustawiali się wzdłuż trasy, by zobaczyć z bliska barwne stroje i posłuchać koncertowych fragmentów prezentowanych w marszu. To właśnie taki, uliczny początek festiwalu sprawia, że Złota Lira od pierwszych minut jest wydarzeniem nie tylko dla miłośników muzyki, ale też dla przypadkowych przechodniów.
Międzynarodowy przegląd w sercu miasta
W inauguracji udział wzięły orkiestry z kilku krajów, podkreślając międzynarodowy charakter festiwalu. W centrum Rybnika pojawiły się reprezentacje z Węgier, Ukrainy, Słowacji oraz Szwajcarii. Obok nich maszerowały także zespoły z Polski – m.in. z Katowic, Białegostoku i Reńskiej Wsi.
Wspólny przemarsz był okazją do porównania nie tylko brzmień, ale też stylów prezentacji i scenicznej dyscypliny, z jaką orkiestry potrafią grać w ruchu. W centrum miasta mieszały się rytmy marszowe, fragmenty znanych melodii i żywe, festiwalowe tempo, które tradycyjnie otwiera dni świętowania w Rybniku.
- Data wydarzenia: 12 czerwca
- Miejsce: centrum Rybnika
- Wydarzenie: „Złota Lira” – międzynarodowy festiwal w ramach Dni Rybnika
- Uczestnicy: orkiestry m.in. z Węgier, Ukrainy, Słowacji, Szwajcarii oraz polskich miast: Katowic, Białegostoku i Reńskiej Wsi
Meksyk skradł uwagę publiczności
Największe poruszenie wywołała jednak reprezentacja z Meksyku. Muzycy przyciągali wzrok od pierwszych chwil – zarówno strojem, jak i zestawem instrumentów oraz bardzo żywiołowym sposobem grania. W tłumie nie brakowało telefonów uniesionych do góry, bo wielu widzów chciało zatrzymać te obrazy na zdjęciach i nagraniach.
Różnorodność i energia meksykańskiej grupy mocno kontrastowały z bardziej klasycznym, europejskim sznytem części orkiestr. Właśnie ten kontrast budował atmosferę „muzycznej podróży” przez kultury – od tradycyjnych marszów po brzmienia kojarzące się z fiestą.
„Furorę zrobili przede wszystkim muzycy z Meksyku. Zwrócili uwagę na swój ubiór, instrumentarium, a także muzyczną żywiołowość.”
Bartłomiej Furmanowicz
Otwarcie w formie przemarszu to jednocześnie zapowiedź kolejnych festiwalowych odsłon Złotej Liry. Dla wielu mieszkańców to sygnał, że Dni Rybnika weszły w najgłośniejszą i najbardziej widowiskową fazę – taką, którą słychać i widać w samym centrum.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!