Przed Elektrownią Rybnik: Konfederacja i WZZ Sierpień 80 krytykują zwrot ku blokom gazowym
Przed bramą Elektrowni Rybnik w czwartek 11 czerwca padły słowa, które mają wybrzmieć daleko poza teren zakładu. Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji i Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80 zakwestionowali rządowy kierunek, w którym bloki węglowe mają być zastępowane jednostkami gazowymi. W ich ocenie taki scenariusz nie rozwiązuje kluczowych problemów, a może przynieść kolejne: od ryzyka przerw w dostawach prądu po mocne uderzenie w lokalną gospodarkę.
W spotkaniu wzięli udział europoseł Konfederacji Marcin Sypniewski, liderka Konfederacji w okręgu rybnickim Hanna Boczek oraz przedstawiciel Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 Krzysztof Szyrocki wraz z innymi związkowcami. Tematem rozmów były rządowe plany zapisane w niedawno przyjętym krajowym planie w dziedzinie energii i klimatu oraz to, co – zdaniem uczestników – może oznaczać dla regionu rybnickiego, wodzisławskiego i szerzej całego Śląska.
Konfederacja: gaz nie jest stabilnym „paliwem przejściowym”
Marcin Sypniewski podkreślał symbolikę miejsca: energetyczne serce regionu kojarzonego z węglem, w którym równolegle przygotowuje się inwestycje gazowe mające przejąć rolę dotychczasowych bloków węglowych. W jego wystąpieniu powracał argument, że rząd zakłada oparcie systemu o gaz do czasu uruchomienia energetyki jądrowej, ale ta układanka – w ocenie Konfederacji – nie domyka się ani od strony technicznej, ani ekonomicznej.
Stoimy w miejscu symbolicznym. Stoimy w sercu regionu węglowego, gdzie dosłownie pod nogami mamy paliwo będące podstawą polskiej energetyki, a jednocześnie właśnie tutaj budowane są bloki gazowe, które mają zastąpić bloki węglowe.
Marcin Sypniewski, europoseł Konfederacji
Europoseł przekonywał, że gaz nie spełnia warunków stabilnego „pomostu” między węglem a atomem. Wskazywał na brak własnych zasobów i wynikającą z tego konieczność importu, a także na zależność cen i dostępności surowca od sytuacji międzynarodowej oraz konfliktów zbrojnych. W tym kontekście przywołał doświadczenia Niemiec, gdzie – jak mówił – podobna koncepcja oparta na gazie miała w praktyce ujawnić wrażliwość systemu na wahania rynkowe.
Rząd zakłada, że do czasu powstania elektrowni atomowej oprzemy energetykę na gazie. Tymczasem jedna elektrownia nie zastąpi wszystkich wygaszanych bloków węglowych. Po drugie, gaz nie jest dziś żadnym stabilnym paliwem przejściowym. Nie mamy własnych zasobów, jesteśmy skazani na import, a ceny tego surowca zależą od sytuacji międzynarodowej i konfliktów zbrojnych.
Marcin Sypniewski, europoseł Konfederacji
Sypniewski zwracał też uwagę na skalę planowanych wydatków na transformację. Jego zdaniem przed uruchamianiem wielkich projektów warto zestawić koszty nowych bloków gazowych, farm wiatrowych i infrastruktury towarzyszącej z modernizacją istniejących elektrowni węglowych. W tym kontekście padła kwota przekraczająca obecne lokalne dyskusje i dotykająca całego kraju.
Zanim wydamy ponad bilion złotych na wielkie inwestycje energetyczne, warto porównać ten koszt z modernizacją istniejących elektrowni. Obawiam się, że za kilka czy kilkanaście lat będziemy mieć ten sam problem co dziś z węglem, tylko dotyczący elektrowni gazowych, na które wydamy miliardy złotych.
Marcin Sypniewski, europoseł Konfederacji
WZZ Sierpień 80: węgiel z ROW i pytania o bezpieczeństwo systemu
Głos związkowców koncentrował się na roli węgla w stabilizowaniu systemu energetycznego oraz na potencjale lokalnych zasobów. Krzysztof Szyrocki wskazywał na położenie Elektrowni Rybnik w pobliżu kopalń, które – jak argumentował – mogłyby przez lata zapewniać paliwo. Wymienił konkretnie kopalnie: ROW Ruch Chwałowice, Jankowice, Marcel i Rydułtowy.
Nieopodal elektrowni znajduje się największa grupa kopalń węgla kamiennego w Polsce - kopalnie ROW Ruch Chwałowice, Jankowice, Marcel i Rydułtowy. Jako KWK ROW jesteśmy w stanie produkować wysokiej jakości węgiel o szerokim asortymencie, gwarantujący bezpieczne i tanie dostawy surowca dla tej elektrowni.
Krzysztof Szyrocki, Komisja Krajowa WZZ Sierpień 80
Szyrocki przypominał również, że w 2025 roku Polska Grupa Energetyczna miała zdecydować o wydłużeniu pracy bloków węglowych, wskazując je jako element gwarantujący stabilność systemu. Związkowcy podnosili, że przy gazie trudniej przewidzieć koszty w perspektywie kilku lat, a uzależnianie się od importowanego paliwa może obciążyć zarówno sektor energetyczny, jak i odbiorców końcowych.
Już w 2025 roku PGE zdecydowała o wydłużeniu pracy bloków węglowych, uznając je za gwaranta stabilności energetycznej kraju. Tymczasem dziś słyszymy, że kolejne jednostki będą zastępowane blokami gazowymi. Nie wiemy, ile gaz będzie kosztował za dwa, trzy czy pięć lat, dlatego uzależnianie się od tego surowca budzi ogromne obawy.
Krzysztof Szyrocki, Komisja Krajowa WZZ Sierpień 80
Wątek energetyczny mieszał się z obawami społecznymi. Związek sygnalizował, że tempo zmian może nie przełożyć się na „sprawiedliwą transformację” w subregionach opartych o przemysł i energetykę. W wypowiedziach pojawiła się perspektywa kilku pokoleń i pytanie o to, jak będą wyglądały rynek pracy i jakość życia w miastach Śląska.
Jeżeli polityka prowadzona przez polski rząd i Unię Europejską będzie kontynuowana w obecnym tempie, obawiamy się, że cały region rybnicki, wodzisławski i szerzej cały Śląsk nie doczeka się sprawiedliwej transformacji. To odbije się zarówno na przyszłości naszych dzieci, jak i wnuków.
Krzysztof Szyrocki, Komisja Krajowa WZZ Sierpień 80
Lokalne konsekwencje: firmy, ciepło i niewyjaśnione koszty
Hanna Boczek przeniosła akcent na skutki gospodarcze i praktyczne konsekwencje dla mieszkańców. W jej ocenie zmiana paliwa w Elektrowni Rybnik to nie tylko debata o miksie energetycznym kraju, ale też realne ryzyko dla lokalnego otoczenia biznesowego oraz dla odbiorców ciepła.
Pomysł zastąpienia bloków węglowych gazowymi pokazuje, jak bardzo oderwani od rzeczywistości są politycy podejmujący te decyzje. Chcą oprzeć funkcjonowanie elektrowni na surowcu, który musimy sprowadzać z zagranicy, którego ceny są niestabilne i którego nie mamy nawet gdzie magazynować w dużych ilościach.
Hanna Boczek, liderka Konfederacji w okręgu rybnickim
Wśród obaw wymieniano przyszłość firm z Rybnika i okolic, które od lat współpracują z elektrownią przy usługach serwisowych czy zagospodarowaniu odpadów. Boczek wskazywała, że przy zmianie technologii część dotychczasowych zleceń może zniknąć, co dla wielu przedsiębiorców oznacza niepewność co do dalszego funkcjonowania.
To bardzo niekorzystna sytuacja nie tylko dla pracowników, ale dla rybnickich przedsiębiorców, którzy od lat świadczą usługi dla elektrowni, zajmują się serwisem urządzeń czy zagospodarowaniem odpadów. Dla wielu z nich przyszłość staje dziś pod znakiem zapytania.
Hanna Boczek, liderka Konfederacji w okręgu rybnickim
Kolejnym wątkiem były pytania o ciepło systemowe i rachunki mieszkańców. Boczek przywołała odbiorców z Kuźni Raciborskiej korzystających z ciepła pochodzącego z Elektrowni Rybnik, podkreślając brak jednoznacznych informacji o tym, jak inwestycje wpłyną na koszty po stronie gospodarstw domowych.
Mamy wiele znaków zapytania i bardzo mało odpowiedzi. Co stanie się z odbiorcami ciepła w Rybnickiej Kuźni? Jakie koszty będą musieli ponieść mieszkańcy? Tego dziś nikt nie potrafi jasno wyjaśnić.
Hanna Boczek, liderka Konfederacji w okręgu rybnickim
Apel do rządu i spór, który będzie wracał
Na zakończenie konferencji uczestnicy mówili jednym głosem: ich zdaniem zastępowanie bloków węglowych gazowymi zwiększy ryzyko podwyżek i uzależnienia od dostaw z zagranicy. W ostrzeżeniach pojawił się także scenariusz problemów z ciągłością dostaw energii.
Czekają nas podwyżki cen energii, ryzyko blackoutów i uzależnienie od zagranicznych dostawców. Dlatego apelujemy do rządu o wycofanie się z tego pomysłu i wykorzystanie potencjału, jaki daje polski węgiel.
Hanna Boczek, liderka Konfederacji w okręgu rybnickim
Spór o przyszłość Elektrowni Rybnik pozostaje jednym z najgłośniejszych lokalnych wątków transformacji energetycznej. Zwolennicy inwestycji gazowych zwracają uwagę na konieczność ograniczania emisji i dostosowania się do unijnej polityki klimatycznej. Przeciwnicy – jak podkreślano podczas konferencji przed zakładem – widzą w tych planach ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego i przyszłości gospodarczej Śląska.
- Konferencja odbyła się 11 czerwca przed Elektrownią Rybnik.
- Uczestniczyli w niej: Marcin Sypniewski, Hanna Boczek i Krzysztof Szyrocki oraz inni związkowcy WZZ Sierpień 80.
- W dyskusji przywołano kopalnie ROW: Ruch Chwałowice, Jankowice, Marcel i Rydułtowy, a także decyzję PGE z 2025 roku o wydłużeniu pracy bloków węglowych.
- Wskazano na koszty transformacji rzędu ponad bilion złotych oraz pytania o skutki dla przedsiębiorców i odbiorców ciepła, m.in. w Kuźni Raciborskiej.
Choć konferencja miała lokalną scenerię, jej przekaz dotyka tematów ogólnokrajowych: strategii energetycznej, kierunku inwestycji i tego, kto w dłuższym czasie poniesie ich konsekwencje. W Rybniku rozmowa o blokach gazowych już dziś wykracza poza energetykę - i coraz mocniej zahacza o miejsca pracy, rachunki oraz przyszłość całego subregionu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!