Szpadzistki z rybnickim trzonem w Antony: Polska kończy ME na 11. miejscu
Jeden punkt różnicy, nerwy do ostatniej akcji i zwycięstwo, które zamknęło europejski start. Tak zakończył się dla reprezentacji Polski turniej drużynowy szpadzistek podczas mistrzostw Europy w szermierce we francuskim Antony. Biało-czerwone, oparte w większości na zawodniczkach RMKS Rybnik, wywalczyły 11. miejsce w klasyfikacji końcowej Starego Kontynentu.
Mistrzostwa Europy dobiegły końca, a ostatni dzień rywalizacji należał właśnie do drużyn. W polskim składzie znalazły się Alicja Klasik, Kinga Zgryźniak oraz Gloria Klughardt (wszystkie RMKS Rybnik), a zespół uzupełniła Magdalena Pawłowska z AZS AWF Warszawa. To zestawienie od początku zapowiadało walkę pełną charakteru – i dokładnie tak było na planszach w Antony.
Niemcy zatrzymały marsz do ósemki
Droga do czołówki turnieju drużynowego okazała się wyjątkowo trudna już od pierwszego meczu. Spotkanie o wejście do najlepszej ósemki zestawiło Polki z reprezentacją Niemiec. Ten pojedynek zakończył się porażką 35:45, co oznaczało, że biało-czerwone musiały przenieść się do rywalizacji o miejsca 9–16.
W turniejach tej rangi taki moment bywa granicą – jedni tracą impet, inni potrafią przekuć rozczarowanie w sportową złość. Polska drużyna poszła w drugim kierunku, a dalsze pojedynki toczyły się już w intensywnym tempie.
Turniej pocieszenia: wysokie zwycięstwo, bolesna końcówka i dramatyczny finał
W pierwszym starciu w „pocieszeniu” Polki trafiły na Wielką Brytanię i wygrały wyraźnie 45:28. To spotkanie dało drużynie oddech, ale też pokazało, że potencjał jest większy niż wskazywał wynik z Niemkami.
Kolejny mecz miał już jednak zupełnie inną temperaturę. W pojedynku z Hiszpanią emocje trzymały do końca, a wynik długo pozostawał sprawą otwartą. Ostatecznie minimalnie lepsze okazały się rywalki z Półwyspu Iberyjskiego, wygrywając 45:40, co ustawiło Polki do walki o 11. lokatę.
Decydujące starcie z Izraelem było najbardziej nerwowym fragmentem dnia. Wynik zmieniał się, a przewaga przechodziła z rąk do rąk. Na finiszu biało-czerwone przechyliły szalę na swoją stronę i zwyciężyły 38:37, kończąc mistrzostwa Europy na 11. miejscu.
„Takie mecze jak z Izraelem pokazują, czym jest drużyna w szpadzie: presja, odpowiedzialność za koleżanki i jedna akcja, która decyduje o wszystkim.”
RMKS Rybnik
Medaliści ME i polski akcent indywidualny
Złote medale w turnieju drużynowym zdobyły Francuzki, które w finale pokonały Węgierki 42:36. Brąz trafił do reprezentacji Ukrainy.
W polskiej ekipie głośno było też o występie indywidualnym. Wcześniej w Antony duży sukces odniosła Alicja Klasik z RMKS Rybnik, która wywalczyła brązowy medal mistrzostw Europy. To ważny sygnał, że rybnicki ośrodek nie tylko dostarcza filarów kadry w drużynie, ale ma też zawodniczki zdolne do walki o europejskie podium.
Co dalej: regeneracja i kierunek Hong Kong
Po zakończeniu startu w Antony reprezentację czeka krótki czas na odpoczynek i powrót do treningowego reżimu. Kalendarz nie zostawia wiele przestrzeni, bo już 22 lipca w Hong Kongu rozpoczną się mistrzostwa świata. Dla polskich szpadzistek będzie to kolejna okazja, by przełożyć doświadczenie z Europy na wynik w rywalizacji globalnej.
- Gospodarz ME: Antony (Francja)
- Skład Polski: Alicja Klasik, Kinga Zgryźniak, Gloria Klughardt (RMKS Rybnik), Magdalena Pawłowska (AZS AWF Warszawa)
- Kluczowe wyniki: Niemcy 35:45, Wielka Brytania 45:28, Hiszpania 40:45, Izrael 38:37
| Etap | Rywal | Wynik |
|---|---|---|
| O wejście do 1/8 (top 8) | Niemcy | 35:45 |
| Miejsca 9–16 | Wielka Brytania | 45:28 |
| Miejsca 9–12 | Hiszpania | 40:45 |
| Mecz o 11. miejsce | Izrael | 38:37 |
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!