Napad na rodzinę 9-letniej piłkarki: relacja w TVN, śledztwo policji i stanowisko ROW 1964 Rybnik
Wieczór, który miał zakończyć się wspólną radością po piłkarskim święcie dzieci, według jednej z rodzin przerodził się w sceny rodem z kryminału. Sprawę 9-letniej Oliwii - zawodniczki młodzieżowej szkółki Odry Wodzisław - i jej rodziców opisał program TVN „Uwaga!”. Rodzina twierdzi, że podczas powrotu do domu została zaatakowana przez grupę zamaskowanych mężczyzn, których wiąże z barwami ROW-u Rybnik. Tożsamość sprawców nie jest jednak potwierdzona - ustala ją policja. Po emisji materiału głos zabrał klub ROW 1964 Rybnik, publikując oświadczenie.
Reportaż TVN „Uwaga!” wskazuje, że Oliwia trenuje piłkę nożną w Odrze Wodzisław, a feralnego dnia wraz z rodzicami wzięła udział w obchodach Dnia Dziecka, podczas których klub zorganizował turniej dla drużyn dziecięcych. W rozmowie z telewizją ojciec dziewczynki podkreślał, jak ważny był to moment dla córki.
„Córka mówiła, że to najlepszy dzień w życiu”
pan Krzysztof, ojciec Oliwii
„Zablokowali nam wyjazd z każdej strony” - relacja rodziców z powrotu do domu
Z relacji rodziców przedstawionej w programie wynika, że do zdarzenia doszło, gdy byli już kilkaset metrów od domu. Samochodem kierowała pani Monika, a Oliwia siedziała z tyłu. W aucie - jak opisali - znajdowały się klubowe gadżety Odry Wodzisław: szaliki, koszulki, flaga oraz plecak treningowy dziewczynki.
„Zrobiliśmy to dla dziecka, żeby wspierać klub”
pan Krzysztof, ojciec Oliwii
Pani Monika opowiadała, że w lusterku wstecznym zauważyła trzy samochody jadące za nimi. Chwilę później - według jej słów - auta zajechały drogę i uniemożliwiły odjazd. Z pojazdów mieli wysiąść zamaskowani mężczyźni ubrani na czarno.
„Otworzyły się drzwi w pozostałych autach i wybiegła grupa zamaskowanych mężczyzn”
pani Monika, matka Oliwii
Rodzice twierdzą, że jeden z napastników uderzał w szybę po stronie kierowcy i krzyczał „otwieraj”. Gdy drzwi nie zostały otwarte, mężczyzna - jak relacjonuje rodzina - przeniósł się do tylnej części auta, w okolice szyby, za którą siedziała 9-letnia Oliwia.
„Tak samo walił w tę szybę i wołał, że ma otwierać”
pani Monika, matka Oliwii
Wybita tylna szyba, skradziony plecak i flaga
W dalszej części relacji rodzice przekazali, że zamaskowani mężczyźni mieli kopać w samochód, krzyczeć i próbować dostać się do środka. Kluczowym momentem było wybicie tylnej szyby.
„Żona krzyczy: dziecko jest w aucie, odpuśćcie. Ktoś coś wziął, rzucił, nie wiem, czy kamień, czy jakimś innym narzędziem. Rozbił szybę z tyłu”
pan Krzysztof, ojciec Oliwii
Rodzina opisywała, że odłamki szkła wpadły do wnętrza auta i poleciały w stronę dziecka. Według ich relacji napastnicy zabrali plecak treningowy dziewczynki oraz flagę klubową. Mieli również próbować ściągnąć szalik. W reportażu zwrócono uwagę, że Oliwia mimo strachu próbowała działać racjonalnie.
„Córka starała się wykręcić numer 112 na telefonie żony, a na drugi dzień powiedziała: tato, ja chciałam jeszcze plecak złapać, żeby go nie ukradli”
pan Krzysztof, ojciec Oliwii
W materiale telewizyjnym poruszono również temat skutków psychicznych. Rodzice mówią o utracie poczucia bezpieczeństwa i zmianie codziennych nawyków.
„Jadę do pracy i już teraz patrzę w tylne lusterko”
pan Krzysztof, ojciec Oliwii
„Powiedziała, że w dzień jest okej. Ale w nocy nie. Budzi się, nie śpi sama. Śpi z nami”
pani Monika, matka Oliwii
Sama Oliwia - jak pokazano w reportażu - wciąż trzyma się marzeń związanych z futbolem. Dziewczynka mówi, że piłka towarzyszy jej od najmłodszych lat, trenuje cztery razy w tygodniu, gra na lewej pomocy i myśli o wielkiej karierze.
„Jak się nauczyłam chodzić, to już kopałam piłkę nożną”
Oliwia, zawodniczka szkółki Odry Wodzisław
„Chcę kiedyś grać w FC Barcelonie i zdobyć Złotą Piłkę”
Oliwia, zawodniczka szkółki Odry Wodzisław
Rodzina wskazuje na barwy ROW-u, ale policja nie potwierdza tożsamości
W reportażu TVN „Uwaga!” rodzice Oliwii twierdzą, że sprawcami byli pseudokibice ROW-u Rybnik. Ojciec dziewczynki mówił, że napastnicy byli ubrani na czarno i mieli kominiarki, a na części z nich - według jego oceny - widział „zielono-czarne barwy”.
W materiale padło doprecyzowanie, że chodzi o barwy ROW Rybnik. Jednocześnie podkreślono, że to wyłącznie relacja poszkodowanej rodziny, a identyfikacja sprawców pozostaje zadaniem śledczych.
Ojciec dziewczynki skierował też mail do klubu ROW Rybnik. W programie zacytowano fragment wiadomości, w której opisał, że podczas powrotu z meczu B-klasowej drużyny Odry Wodzisław rodzina została napadnięta na terenie Rydułtów, a dla 9-letniej córki był to uraz psychiczny. W tym samym mailu apelował o reakcję w sprawie zwrotu flagi i rozmowę z osobami, które określił jako „kibiców” klubu.
TVN próbował rozmawiać z prezesem. Policja: nie ma obowiązku informowania osób postronnych
Jak relacjonuje TVN „Uwaga!”, ekipa próbowała porozmawiać z prezesem ROW-u Rybnik przed kamerą. Spotkanie miało odbyć się na stadionie przed meczem drużyny, jednak prezes nie wyraził zgody na nagranie wypowiedzi. Według przekazu telewizji miał zapowiedzieć, że w ciągu kilku dni zdecyduje, czy publicznie zabierze głos, a także stwierdzić, że o sprawie nic nie wiedział.
W reportażu pojawił się też wątek maila: ojciec dziewczynki mówił, że prezes początkowo miał zaprzeczać, iż wiadomość dotarła, a później miało wyjść, że trafiła do spamu. TVN informował również o kolejnej odmowie rozmowy przed kamerą, uzasadnianej brakiem „oficjalnej” informacji od policji. Do tej argumentacji odniósł się przedstawiciel KPP Wodzisław Śląski.
„Nie istnieje żaden tryb ani procedura, która nakazywałaby policjantom informowanie osób postronnych o wydarzeniu, o przestępstwie, które miało miejsce”
asp. Piotr Kaniuka, KPP Wodzisław Śląski
Oświadczenie ROW 1964 Rybnik: potępienie przemocy i brak zweryfikowanego związku klubu ze zdarzeniem
Po emisji reportażu klub ROW 1964 Rybnik opublikował oświadczenie. Klub potępił przemoc i przekazał wyrazy współczucia osobom poszkodowanym. Jednocześnie zaznaczył, że nie dysponuje zweryfikowanymi informacjami, które pozwalałyby łączyć klub z opisywanym zdarzeniem.
Śledztwo trwa: policja i prokuratura prowadzą „intensywne czynności”
Sprawą zajmuje się policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim. W materiale TVN przekazano, że prowadzone są działania mające ustalić przebieg wydarzeń i doprowadzić do zatrzymania sprawców. Rodzina miała przekazać śledczym dwa numery rejestracyjne, które udało się spisać, jednak policja nie ujawnia szczegółów prowadzonych działań.
„Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim prowadzone są intensywne czynności mające na celu ujawnienie wszelkich okoliczności tego zdarzenia, ustalenie i zatrzymanie sprawców tego czynu”
asp. Piotr Kaniuka, KPP Wodzisław Śląski
Policja zaznacza, że część działań ma charakter operacyjny, a informacje są ograniczane ze względu na dobro postępowania.
- Data publikacji sprawy w lokalnym obiegu medialnym: 18 czerwca 2026 10:00 (aktualizacja: 18 czerwca 2026 10:00)
- Wiek dziecka: 9-letnia Oliwia, piłkarka Odry Wodzisław
- Miejsce wskazywane przez rodzinę: teren Rydułtów; rodzina mówi też o ataku „kilkaset metrów od domu”
- Elementy, które miały zostać zabrane: plecak treningowy i flaga klubowa
- Instytucje prowadzące działania: KPP Wodzisław Śląski pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim
Na tym etapie najważniejsze pozostaje wyjaśnienie, kto i dlaczego zaatakował rodzinę wracającą z wydarzenia sportowego. Policja nie podaje, kiedy możliwe są dalsze komunikaty w tej sprawie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!