Wtorek, 16 czerwca 2026
Imieniny: Alina, Benon, Aneta

Dwugodzinny strajk ostrzegawczy w ZUS 17 czerwca. Protest także w Rybniku i okolicznych miastach

W środowy poranek wiele osób może odbić się od okienka albo załatwiać sprawy w większym pośpiechu. 17 czerwca pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całej Polsce planują dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Zapowiedź obejmuje również nasz region: Oddział ZUS w Rybniku oraz inspektoraty mu podległe w Wodzisławiu Śląskim, Tychach, Pszczynie i Raciborzu.

Powód jest jeden i od miesięcy ten sam: brak porozumienia w rozmowach płacowych. Związkowcy podkreślają, że negocjacje przeciągają się, a napięcie wśród pracowników rośnie. Akcja ma mieć charakter ostrzegawczy i – zgodnie z deklaracją Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” – potrwać od godz. 8.00 do godz. 10.00. Organizatorem strajku są zakładowe organizacje związkowe.

Gdzie i kiedy ma dojść do protestu?

Według zapowiedzi, środowy protest ma objąć placówki w całym kraju. W naszym rejonie – jak wynika z ustaleń dotyczących planów akcji – strajk ma zostać przeprowadzony m.in. w jednostkach podległych rybnickiemu oddziałowi.

  • Data: 17 czerwca
  • Godziny: 8.00–10.00
  • Miejsca w regionie: Oddział ZUS w Rybniku oraz inspektoraty w Wodzisławiu Śląskim, Tychach, Pszczynie i Raciborzu

Związkowcy wskazują, że to kolejny etap działań po wcześniejszych manifestacjach i pikietach, które odbywały się przy placówkach ZUS w całej Polsce, a także po demonstracji przed Ministerstwem Finansów z 27 kwietnia.

„Sytuacja jest bardzo napięta” – głos „Solidarności”

O przygotowaniach do akcji mówi Damian Eksterowicz, przewodniczący „Solidarności” w ZUS w Chorzowie. Jak zaznacza, pracownicy chcą doprowadzić do strajku i nie wykluczają dalszych kroków, jeśli rozmowy nie przyniosą przełomu.

Rozpoczęliśmy przygotowania do strajku, jesteśmy zdeterminowani, żeby go przeprowadzić. Pracodawca próbuje jeszcze zorganizować spotkanie ze związkami, ale nie wiemy, jakie propozycje zostaną przedstawione. Sytuacja jest bardzo napięta.

Damian Eksterowicz, przewodniczący „Solidarności” w ZUS w Chorzowie

Eksterowicz dodaje również, że wśród zatrudnionych pojawiają się sygnały o odbieranych jako presja komunikatach dotyczących legalności protestu.

Takie działania nie powinny mieć miejsca.

Damian Eksterowicz, przewodniczący „Solidarności” w ZUS w Chorzowie

Spór zbiorowy od kwietnia. Mediacje bez przełomu

Spór zbiorowy w ZUS trwa od kwietnia i dotyczy wynagrodzeń. Obecnie jest na etapie mediacji. Ostatnie rozmowy z udziałem mediatora odbyły się 2 czerwca, jednak – jak przekazują związkowcy – nie doprowadziły do rozstrzygnięcia.

Strona społeczna domaga się podwyżki w wysokości 1200 zł brutto dla wszystkich pracowników. Związkowcy podkreślają, że propozycje przedstawiane przez pracodawcę są wielokrotnie niższe. W toku rozmów pracodawca miał zmodyfikować wcześniejszą ofertę, zwiększając kwotę podwyżki z 170 do 220 zł brutto miesięcznie na etat. W pakiecie pojawiła się też propozycja jednorazowej nagrody w wysokości 4 tys. zł brutto.

Walczymy o realny wzrost wynagrodzeń, to jest nasz kluczowy postulat. Propozycje pracodawcy nie spełniają oczekiwań pracowników.

Damian Eksterowicz, przewodniczący „Solidarności” w ZUS w Chorzowie

Poza kwestią płac związkowcy mówią również o – jak to określają – systemowym niedofinansowaniu ZUS. Ich zdaniem liczba obowiązków rośnie, a za kolejnymi zadaniami nie idą odpowiednie środki.

Skala zadań: 43 tys. pracowników i miliony wniosków

ZUS zatrudnia około 43 tys. osób. To nie tylko obsługa emerytur i rent, ale również realizacja wielu programów społecznych oraz świadczeń, które w ostatnich latach w dużej mierze przeniosły się do kanałów elektronicznych, ale nadal wymagają weryfikacji i obsługi przez urzędników.

Śląsko-Dąbrowska „Solidarność” przytacza liczby, które mają pokazywać rosnące obciążenie pracą: w zeszłym roku do ZUS trafiło ponad 5 mln wniosków w ramach programu „Rodzina 800 plus”, ponad 3,3 mln wniosków w programie „Dobry start” oraz ponad 1,1 mln wniosków o wypłatę renty wdowiej. Tylko w styczniu tego roku złożono blisko 400 tys. wniosków dotyczących poświadczenia stażu pracy. Dodatkowo w ramach programu „Aktywny rodzic” w 2025 roku wpłynęło ponad 720 tys. wniosków.

Zarząd ZUS: odrzucenie propozycji blokuje nagrody i podwyżki

Swoje stanowisko przedstawił również Zarząd ZUS. Według Zakładu, odrzucenie oferty płacowej przez organizacje związkowe oznacza nie tylko brak porozumienia co do wzrostu wynagrodzeń, ale także zatrzymanie możliwości wypłaty jednorazowych nagród dla pracowników.

ZUS podkreśla, że ostatnia propozycja pracodawcy zakładała podwyżkę w wysokości 220 zł brutto oraz dodatkową nagrodę 4000 zł brutto na pracownika, przy czym nagroda – jak zaznacza instytucja – mogłaby zostać wypłacona po uzyskaniu stosownych zgód. Zakład przypomina także, że zgodnie z obowiązującym w ZUS Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy podwyżki są elementem corocznych negocjacji i bez akceptacji związków zawodowych pracodawca nie może samodzielnie zdecydować o zwiększeniu pensji.

Wypowiedź dla Wirtualnej Polski w tej sprawie złożył Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS. W jego ocenie zaproponowany pakiet był maksymalny w ramach obecnego budżetu Zakładu.

Zarząd ZUS przedstawił realne i odpowiedzialne rozwiązania finansowe. Zaproponowaliśmy możliwe podwyżki i nagrody, które są maksimum tego, co moglibyśmy wypłacić w ramach obecnego budżetu Zakładu. Chcieliśmy zagwarantować naszym pracownikom wyższe pensje już w tym miesiącu z wyrównaniem od stycznia. Niestety, całkowite odrzucenie porozumienia płacowego przez związki zawodowe blokuje realne możliwości zwiększenia wynagrodzeń pracowniczych.

Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS

ZUS dodaje, że oczekiwana przez stronę związkową podwyżka w wysokości 1200 zł brutto na etat oznaczałaby zwiększenie budżetu wynagrodzeń o ponad 1 mld zł tylko w tym roku – a to, w ocenie Zakładu, przekracza obecne możliwości finansowe.

Czy mieszkańcy odczują strajk?

Zarząd ZUS deklaruje gotowość do dalszych rozmów i jednocześnie zapewnia, że chce prowadzić spór w taki sposób, by klienci instytucji nie odczuli utrudnień. Według Zakładu, na ten moment bieżące funkcjonowanie jednostek nie jest zakłócone, a wypłata świadczeń i obsługa interesantów odbywają się normalnie.

Robimy wszystko, aby toczący się spór ze związkami nie był odczuwalny dla naszych klientów.

Paweł Jaroszek, członek zarządu ZUS

Na razie pewne jest jedno: 17 czerwca w godz. 8.00–10.00 zapowiadany jest strajk ostrzegawczy, który ma objąć placówki ZUS w całym kraju – w tym Oddział ZUS w Rybniku oraz inspektoraty w Wodzisławiu Śląskim, Tychach, Pszczynie i Raciborzu. To właśnie w tych godzinach mieszkańcy planujący wizytę w urzędzie powinni liczyć się z możliwymi zmianami w pracy placówek.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Michał Wyrzykowski

Prowadzi redakcję 24 Rybnik, stawiając na rzetelność, szybkie weryfikacje i bliskość spraw mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!