Sobota, 12 września 2026
Imieniny: Maria, Gwidon, Radzimir
Przemysł Materiał Partnera

Ultradźwięki czy prześwietlenie? Od tego zależy odbiór konstrukcji

Ultradźwięki wychwytują pęknięcia, radiografia porowatość. Porównujemy obie metody badań nieniszczących: dostęp do złącza, dokumentację, bezpieczeństwo i normy z poziomami akceptacji.
Ultradźwięki czy prześwietlenie? Od tego zależy odbiór konstrukcji

Przy odbiorze konstrukcji spawanej pytanie o metodę wraca zawsze: ultradźwięki czy radiografia. Obie zaglądają w głąb złącza, obie mają swoje normy i obie potrafią przepuścić wadę, jeśli zostaną użyte nie do tego, do czego są stworzone.

Dwie różne fizyki, dwa różne wyniki

Badanie ultradźwiękowe wprowadza w materiał falę o wysokiej częstotliwości. Fala odbija się od granic ośrodków, czyli również od nieciągłości, i wraca do głowicy. Operator odczytuje położenie wady w głąb materiału oraz jej wielkość zastępczą. Radiografia działa inaczej: prześwietla złącze wiązką promieniowania i rejestruje obraz na filmie lub detektorze cyfrowym. Miejsca o mniejszej gęstości, czyli pustki, przepuszczają więcej promieniowania i wychodzą ciemniejsze.

Konsekwencja jest taka, że każda metoda widzi co innego. Pęknięcie ustawione prostopadle do wiązki ultradźwięków daje wyraźne echo, a na radiogramie może zniknąć, bo szczelina o szerokości kilku mikrometrów nie zmienia pochłaniania promieniowania w mierzalny sposób. Odwrotnie z porowatością: skupisko drobnych pęcherzy jest czytelne na obrazie radiograficznym, a w ultradźwiękach daje rozmyte, trudne w ocenie wskazania. Punkt wyjścia do wyboru to zawsze badania nieniszczące dobrane do spodziewanej niezgodności.

KryteriumUltradźwięki (UT)Radiografia (RT)
Najlepiej wykrywapęknięcia, przyklejenia, brak przetopuporowatość, wtrącenia żużla, pustki
Dostęp do złączaz jednej stronyz dwóch stron, źródło i detektor
Wynikodczyt na miejscu, zapis cyfrowyobraz jako trwały dokument
Grubość materiałuduże grubości bez problemurośnie czas ekspozycji i wymagania
Bezpieczeństwobrak zagrożenia dla otoczeniastrefa ochronna, nadzór nad źródłem
Wpływ operatorawysoki, wymaga wprawyniższy przy interpretacji obrazu

Gdzie leżą wady, czyli dlaczego to nie jest wybór estetyczny

Charakter niezgodności a metoda
45% - niezgodności płaskie - domena ultradźwięków
40% - niezgodności objętościowe - domena radiografii
15% - wady powierzchniowe - metody PT i MT

Podział poglądowy, ilustruje logikę doboru metody. Rzeczywisty rozkład niezgodności zależy od technologii spawania, materiału i warunków wykonania złącza.

Praktyka jest taka, że przy złączach odpowiedzialnych stosuje się obie metody zamiast rozstrzygać spór teoretycznie. Ultradźwięki wychwytują to, co radiografia przepuszcza, i odwrotnie. Opis metody ultradźwiękowej: https://navitest.com.pl/pl/badania-nieniszczace/badania-ultradzwiekowe/

Techniki radiograficzne opisuje z kolei osobna podstrona: https://navitest.com.pl/pl/badania-nieniszczace/badania-radiograficzne/

Techniki zaawansowane zmieniły układ sił

Klasyczne badanie ultradźwiękowe pojedynczą głowicą pozostaje w użyciu, ale przy odpowiedzialnych złączach coraz częściej uzupełniają je techniki wielogłowicowe. Phased Array steruje elektronicznie wiązką z zestawu przetworników, dzięki czemu jedno przyłożenie głowicy obejmuje zakres kątów, a wynik zapisuje się jako obraz przekroju. Technika TOFD mierzy czas przelotu fali ugiętej na krawędziach nieciągłości, co pozwala określać wysokość wady z dokładnością trudną do osiągnięcia metodą klasyczną.

Dla zamawiającego istotna jest jedna zmiana: nowoczesne techniki ultradźwiękowe zostawiają zapis cyfrowy, który da się zarchiwizować i sprawdzić po latach. Wcześniej ta przewaga leżała po stronie radiografii i była częstym argumentem za jej wyborem.

Normy i poziomy akceptacji

ZakresNorma
Badania ultradźwiękowe złączy spawanychPN-EN ISO 17640
Poziomy akceptacji dla badań ultradźwiękowychPN-EN ISO 11666
Badania radiograficzne złączy spawanychPN-EN ISO 17636-1 i -2
Poziomy akceptacji dla badań radiograficznychPN-EN ISO 10675
Poziomy jakości złączy spawanychPN-EN ISO 5817
Kwalifikacja personeluPN-EN ISO 9712

Rozdzielenie normy badawczej od normy z poziomami akceptacji bywa źródłem nieporozumień. Pierwsza mówi, jak badać, druga - jakie wskazanie jeszcze wolno przyjąć. Zamówienie badania bez wskazania poziomu akceptacji kończy się protokołem, którego nie da się przełożyć na decyzję o odbiorze.

Kiedy stosuje się obie metody naraz

Przy złączach o wysokich wymaganiach normy dopuszczają, a bywa że wymagają, badania uzupełniającego. Logika jest prosta: każda metoda ma obszar ślepy, a nałożenie dwóch obrazów ten obszar zmniejsza. Typowy przypadek to spoina czołowa w konstrukcji nośnej, gdzie radiografia potwierdza brak pustek, a ultradźwięki wykluczają przyklejenia na granicy wtopienia.

Drugi przypadek to badanie rozjemcze, wykonywane gdy wynik pierwszego badania jest kwestionowany. Wtedy metodę dobiera się tak, aby patrzyła na wadę z innej strony niż metoda pierwotna. Samo powtórzenie tego samego badania rzadko rozstrzyga spór, bo powtarza również jego ograniczenia.

SytuacjaMetoda podstawowaMetoda uzupełniająca
Spoina czołowa, konstrukcja nośnaradiografiaultradźwięki na granicy wtopienia
Spoina pachwinowamagnetyczno-proszkowaultradźwięki przy grubszych elementach
Podejrzenie pęknięcia po naprawieultradźwiękipenetracyjna na powierzchni
Wynik kwestionowany przez odbiorcębadanie rozjemcze inną metodąocena według poziomu akceptacji

Dostęp do złącza rozstrzyga częściej niż teoria

W warunkach warsztatowych wybór bywa przesądzony przez geometrię. Radiografia wymaga ustawienia źródła po jednej stronie złącza i detektora po drugiej. Przy zbiorniku zamkniętym, rurze o małej średnicy albo elemencie przyspawanym do ściany taki układ bywa niewykonalny albo wymaga technik specjalnych. Ultradźwięki wymagają dostępu tylko z jednej strony, co w wielu przypadkach kończy dyskusję.

Odwrotnie przy elementach o skomplikowanej geometrii i zmiennej grubości, gdzie interpretacja ech ultradźwiękowych bywa niepewna. Wtedy obraz radiograficzny daje czytelniejszy materiał do oceny, o ile warunki pozwalają go wykonać.

Czy radiografia zawsze wymaga wyłączenia hali z ruchu?

Praca ze źródłem promieniowania wymaga wyznaczenia strefy i nadzoru, co w praktyce oznacza organizację badania poza godzinami pracy albo wygrodzenie obszaru. To jeden z powodów, dla których przy dużych seriach złączy wybiera się ultradźwięki.

Czym różni się wielkość zastępcza wady od jej rzeczywistego rozmiaru?

Ultradźwięki mierzą echo, a jego amplituda zależy nie tylko od wielkości nieciągłości, ale też od jej orientacji i charakteru powierzchni. Dlatego wynik podaje się jako wielkość zastępczą, odniesioną do wzorca. Techniki takie jak TOFD pozwalają zbliżyć się do wymiaru rzeczywistego.

Czy można zastąpić radiografię ultradźwiękami w dokumentacji odbiorowej?

Zależy od wymagań przedmiotowych. Część specyfikacji dopuszcza zamianę przy spełnieniu warunków co do techniki i kwalifikacji personelu, część wymaga konkretnej metody. Decyduje dokumentacja techniczna i uzgodnienie z jednostką odbierającą.

Co zrobić, gdy dwie metody dają różne wyniki?

To sytuacja typowa, a nie awaria procedury. Metody mają różną czułość na różne rodzaje niezgodności, więc rozbieżność zwykle oznacza, że wada ma charakter widoczny tylko dla jednej z nich. Rozstrzyga ocena według poziomu akceptacji, a przy wątpliwościach badanie uzupełniające.

Źródła
  • PN-EN ISO 17640 oraz PN-EN ISO 11666 - badania ultradźwiękowe złączy spawanych i poziomy akceptacji
  • PN-EN ISO 17636 oraz PN-EN ISO 10675 - badania radiograficzne złączy spawanych i poziomy akceptacji
  • PN-EN ISO 5817 - poziomy jakości złączy spawanych
  • PN-EN ISO 9712 - kwalifikacja i certyfikacja personelu badań nieniszczących
AJ

Agnieszka Jurewicz

Relacjonuje kulturę i życie ludzi Rybnika, szukając historii z charakterem i głosem mieszkańców. · Materiał Partnera

Udostępnij:
Ten materiał powstał we współpracy z partnerem. Treść reklamowa.